Info

avatar Na tm blogu wpisy skrobie truskawka z Lublina. Do tej pory nakręciła 10221.39 kilometrów, w tym 1368.00 w pustyni i w puszczy. Kula się mniej więcej 18.95 km/h i postara się szybciej.
A to Ja :).

baton rowerowy bikestats.plbutton stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.plbutton stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy truskawka.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

poza miastem

Dystans całkowity:6418.01 km (w terenie 1172.50 km; 18.27%)
Czas w ruchu:332:56
Średnia prędkość:19.28 km/h
Maksymalna prędkość:56.50 km/h
Suma podjazdów:23398 m
Maks. tętno maksymalne:215 (111 %)
Maks. tętno średnie:188 (97 %)
Suma kalorii:171415 kcal
Liczba aktywności:136
Średnio na aktywność:47.19 km i 2h 26m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
52.97 km 20.00 km teren
02:46 h 19.15 km/h:
Maks. pr.:49.70 km/h
Temperatura:29.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 1415 kcal

Kozłówka rekreacyjnie -> Firlej szybko

Wtorek, 1 maja 2012 · dodano: 02.05.2012 | Komentarze 0

Plan był prosty, wykorzystać wolne w pracy, świetną pogodę i rekreacyjną ustawkę Jurka na jak najbliższe przemieszczenie się w stronę jeziorka, jak najmniejszym nakładem sił :). Plan został zrealizowany i pomimo mandżura na plecach jechało mi się bardzo przyjemnie. Trasa zróżnicowana, ciekawa, chwilami nieco męcząca (piachy w Lasach Kozłowieckich) ale bardzo przyjemna, w Kozłówce powiedziałam "pa pa" grupie i samotnie śmignęłam nad Firlej.
I feel good ... :)

Dane wyjazdu:
81.38 km 20.00 km teren
04:17 h 19.00 km/h:
Maks. pr.:39.20 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 2371 kcal

rajd pamięci żołnierzy zgrupowania "Zapory"

Sobota, 28 kwietnia 2012 · dodano: 28.04.2012 | Komentarze 0

Jedno spojrzenie za okno i byłam pewna, że tego dnie nie spędzę w domu ... trasa do Krężnicy Okrągłej, bardziej dla jazdy niż dla pogłębienia wiedzy historycznej chociaż i to się udało. Po drodze kilka problemów, ale co nas nie zabije ... no i udało się osiągnąć cel. Ręce spalone zaczynają piec, nogi przestały boleć .... banan na gębie nie znika od samego wyjścia z domu :)

Dane wyjazdu:
63.55 km 20.00 km teren
02:58 h 21.42 km/h:
Maks. pr.:44.50 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 1531 kcal

coby pogodę wykorzystać :)

Sobota, 21 kwietnia 2012 · dodano: 21.04.2012 | Komentarze 0

Wymarzony dzień do jazdy, i to nie tylko dlatego, że wolny, ale że pogoda dopisała. Trasa jak zwykle powstawała a bieżąco, aczkolwiek kierowałam się raczej w stronę "od chmur", bo zmoknąć nie miałam ochoty. Nie brakowało terenu, wiatr też czasem powiał i kilka górek też się udało podjechać, ostatnie 20 km to już walka ze sobą bo kolano się odezwało ...
Nie mniej jednak bardzo udana sobota.

Dane wyjazdu:
34.17 km 5.00 km teren
01:39 h 20.71 km/h:
Maks. pr.:47.50 km/h
Temperatura:13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 493 kcal

pod górę, pod wiatr i to z premedytacją :)

Piątek, 13 kwietnia 2012 · dodano: 13.04.2012 | Komentarze 0

Wczoraj tak mi się fajnie jeździło, że dziś zapragnęłam więcej. Trasa powstawała na bieżąco ale w takim kierunku żeby jechać pod wiatr i pokonać jak najwięcej górek. w sumie się udało, ale diagnoza po tym wyjeździ jest mało optymistyczna ... coś słaba jestem ... bardzo słaba.
Już się nie mogę doczekać kiedy będę miała z powrotem działający pulsometr, przynajmniej wiedziałabym jak jest źle (no i ile tych kalorii brzydkich spaliłam :P)
Zwieńczeniem wycieczki był laczek, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ... przetestowałam samoprzylepne łatki parktoola :)

Dane wyjazdu:
27.24 km 15.00 km teren
01:26 h 19.01 km/h:
Maks. pr.:37.60 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 734 kcal

terenowo i pod górkę

Czwartek, 12 kwietnia 2012 · dodano: 12.04.2012 | Komentarze 0

Plan był taki, żeby wykorzystać dobrą pogodę na jazdę rowerem, udało się połowicznie bo jak już się na ten rower zebrałam to zaczęło ciapać z nieba i tak jakoś nijako się zrobiło. Ponieważ nie chciałam utopić kolejnego telefonu, to trasa krótka, acz intensywna i w większości terenowa.
Gdyby nie ten deszcz to było by zajebiaszczo, a tak to tylko przyjemnie :)

Dane wyjazdu:
44.11 km 4.00 km teren
02:12 h 20.05 km/h:
Maks. pr.:35.60 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 634 kcal

popołudniowo przedpracowo

Wtorek, 3 kwietnia 2012 · dodano: 03.04.2012 | Komentarze 0

Wyjście na rower chodziło mi po głowie od momentu jak zamontowałam korbę. Dziś się udało plan zrealizować, w końcu musiałam sprawdzić czy kasa włożona w apgrejd Garego nie poszła w błoto. No i jestem super zadowolona ze zmiany :), nic się nie wygina, nie skacze, nawet pomimo tego, że łańcuch ju pierwszej nowości nie jest. Co do trasy to tradycyjnie nad zalew a dalej do Prawiednik, Nowiny, nie wiem co, kilka rodzajów Zemborzyc, i na skuśkę przez las do domu, bo czas zaczął gonić. Skutecznie mnie pogonił i średnia niezła jak na początek sezonu :D
Traskę wcięło bo telefon mi się wyłączył przed samym domem.... szkoda
Miłe popołudnie :)

Dane wyjazdu:
22.72 km 1.00 km teren
01:12 h 18.94 km/h:
Maks. pr.:31.70 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 602 kcal

sobotnio przedpracowo

Sobota, 24 marca 2012 · dodano: 24.03.2012 | Komentarze 0

Okulistycznie rzecz biorąc pogoda fantastyczna, do tego stopnia, że pierwszy raz w tym roku w krótkich gaciach poszłam na rower. Głowa mi zmarzła, jechało się średnio, bo trochę mnie przeziębienie męczy, ludzi dużo, ciasno, i niezbyt fajnie. Mimo wszystko cieszę się, że się zebrałam.

Dane wyjazdu:
38.04 km 6.00 km teren
02:03 h 18.55 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 1028 kcal

piątkowa ósemeczka

Piątek, 23 marca 2012 · dodano: 23.03.2012 | Komentarze 0

Wiało, mocno wiało, ale jakbym miała czekać na dzień bez wiatru to chyba bym nigdy nie pojeździła. Trasa powstawała na bieżąco, momentami ciężko było jechać, szczególnie po nieprzespanej nocy, ale jakoś się udało te kilka kilometrów pokręcić. Przy okazji przetestowałam nowe kółko i muszę powiedzieć, że się Paweł sprawił ... kółeczko jest git :)

Uwaga płazy na drodze!! znaczy wiosna :)

Dane wyjazdu:
71.81 km 15.00 km teren
04:05 h 17.59 km/h:
Maks. pr.:49.90 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 1623 kcal

Nałęczów ... tylko ktoś wyłączył mi prąd

Niedziela, 18 marca 2012 · dodano: 18.03.2012 | Komentarze 0

Jak jest ustawka do Nałęczowa to ja zawsze chętnie ... tylko tym razem nie zmierzyłam sił na zamiary i po drodze umarłam chyba z 10 razy. Tętna maksymalnego nie zarejestrowałam bo jakoś się sprzęt sprzysiągł przeciw mnie, ale wysokie było, z płuc też już resztki zimowego powietrza wywiane. Mocna grupa była, parli do przodu, nie ważne czy gładki asfalt, czy terenowy asfalt czy błotko ... Dziś było wszystko z wyjątkiem kurzu (na szczęście ... chyba), przeprawa przez rze(cz)kę też była. Muszę popracować nad propriocepcją bo mało brakowało a zaliczyłabym kąpiel ... i nad kondycją bo ta też nie napawa optymizmem. Dodatkowo ducha wyzionęło tylne koło, na szczęście mam na zamianę nowe :)... i amortyzator też dawał czadu ... też do wymiany ... a co?!
Zajebista niedziela :D

Dane wyjazdu:
27.70 km 1.00 km teren
01:32 h 18.06 km/h:
Maks. pr.:35.50 km/h
Temperatura:12.0
HR max:179 ( 92%)
HR avg:134 ( 69%)
podjazdy: m
Kalorie: 1035 kcal

pierwszy raz w SPD .... i bez gleby :)

Piątek, 16 marca 2012 · dodano: 16.03.2012 | Komentarze 0

Miała być ładna pogoda i była, miało nie wiać i nie wiało (za mocno), sprawy zaplanowane pozałatwiałam, więc w kończy przyszedł czas na rower.
Czas szczególny bo pierwszy raz miałam się zapoznać z tym szatańskim SPD, no i troszkę obaw było, nie powiem, ale okazało się, że jazda w tym wynalazku jest łatwa lekka i przyjemna ... i nie wiem dlaczego wszyscy przepowiadali mi glebę ... :P
Trasa znajoma, bardzo przyjemnie się jechało. Po drodze spotkałam kilka znajomych twarzy, ruch rowerowy coraz większy się robi, znaczy już chyba wiosna (chyba na pewno, bo już jedną muchę z oka wyciągałam :P)
Już się nie mogę doczekać wprowadzenia kolejnych zmian ... na plus mam nadzieję :)