Info

avatar Na tm blogu wpisy skrobie truskawka z Lublina. Do tej pory nakręciła 10221.39 kilometrów, w tym 1368.00 w pustyni i w puszczy. Kula się mniej więcej 18.95 km/h i postara się szybciej.
A to Ja :).

baton rowerowy bikestats.plbutton stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.plbutton stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy truskawka.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

po mieście

Dystans całkowity:7867.32 km (w terenie 722.50 km; 9.18%)
Czas w ruchu:409:02
Średnia prędkość:19.23 km/h
Maksymalna prędkość:56.50 km/h
Suma podjazdów:24684 m
Maks. tętno maksymalne:198 (102 %)
Maks. tętno średnie:188 (97 %)
Suma kalorii:192886 kcal
Liczba aktywności:410
Średnio na aktywność:19.19 km i 0h 59m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
17.16 km 0.00 km teren
01:01 h 16.87 km/h:
Maks. pr.:34.60 km/h
Temperatura:7.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 300 kcal

centralnie

Czwartek, 7 marca 2013 · dodano: 07.03.2013 | Komentarze 1

Wpadł mi do głowy szatański pomysł, żeby pomalować białe obejmy chwytów na pomarańczowy, pasujący do ogółu kolor. Telefon czy coś lakieru zostało? zostało... szybki montaż przedniej przerzuty, obiad ugotowany, pies wyspacerowany i pojechałam. Dojazd na miejsce, otwieram drzwi do warsztatu a tam ... Iwson, Kermit, i Przemo :) a za moment wychyla się z zza drzwi jeszcze Marcin .... niezła banda :). Szybkie czyszczonko obejm, trochę dłuższe ustawienie przerzutki... w między czasie telefon od mamy ze zaczęło padać ;/, i mokry powrót do domu w towarzystwie Grześka. Dobrze, że choć tyle to deszczydło wytrzymało.

Dane wyjazdu:
8.45 km 0.00 km teren
00:33 h 15.37 km/h:
Maks. pr.:38.70 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 140 kcal

sklepowo

Środa, 6 marca 2013 · dodano: 06.03.2013 | Komentarze 0

Składam ten rower i złożyć nie mogę, ciągle czegoś mi brakuje, coś nie doszło na czas, coś się zepsuło itd. Myślałam, że dziś już temat zakończę i będzie wsio, ale nie .... tak ostatnio liczyłam ile mi pancerza do przerzutek potrzeba, że mi zabrakło. No więc była wyprawa po całe 46 cm :P. Dobrze, że pogoda była dziś w deseczkę, to się wybrałam rowerem... singielek z przodu ale daje radę. Pancerz kupiłam i do tego jeszcze czapkę pod kask, bo w starej tak mi zawiało zatoki w niedzielę, że mi żrący glut żyć nie daje... Szkoda, że jutro pogoda ma się popsuć bo chętnie wypróbowałabym nową przednią przerzutkę ;/, a tak zostanie tylko trenażer ....

Dane wyjazdu:
21.35 km 0.00 km teren
01:22 h 15.62 km/h:
Maks. pr.:32.50 km/h
Temperatura:4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 462 kcal

Pierwszy :)

Niedziela, 3 marca 2013 · dodano: 03.03.2013 | Komentarze 1

Po długim lenistwie, potem po równie długim czekaniu na możliwość złożenia Garego do kupy w końcu udało się wyjść na dwór i trochę pojeździć :). No to teraz będzie trochę o tej jeździe. Poza tym, że rower moim zdaniem wygląda świetnie, to jeszcze się na nim super jeździ. Geax'y Mezcale które zawitały w tym sezonie wyczerpują wszystkie moje warunki określające "zajebiste: oponki: toczą się lekko, są cichutkie, świetnie trzymają się różnorodnego podłoża. Nowa kierownica jest troszkę ina od mojego starego promaxa ale nie boli mnie nadgarstek i łokieć więc powinnam się szybko przyzwyczaić. kolejną dużą zmianą było siodełko. Selle Italia SLK lady flow przypasowało mi od pierwszego spojrzenia, pierwsze użycie potwierdziło dobry wybór ... twarda decha, ale dobrze dopasowana :), no i jeszcze trzeba słówko napisać o tylnym kole: FANTASTYCZNE :), lekkie, bębenek piasty przyjemnie mruczy, świetnie się kręci... i wygląda :). AAA no i jeszcze jedna ważna rzecz, w końcu mam dwa porządne heble...teraz to już jakiś maratonik trzeba będzie przejechać :) Tylko napęd coś hałasował, ale wezmę się za niego...
Co to ja miałam ...aaaaa, jazda .... no kilka km dziś się dopisze, wiatr bardzo się starał popsuć mi przyjemność z pierwszej tym roku przejażdżki ale mu się nie udało, nawet się bardzo nie zmachałam, ale też nie było takiego planu. Trasa krótka, klasyczna, miejscami jeszcze zalega troszkę śniegu ale jego czas jest już chyba policzony. Ot takie delikatne rozpoczęcie sezonu :)

WIOSNO NAPIERDALAJ!!! :P

/1478708?email=aska.gos@gmail.com

Dane wyjazdu:
44.79 km 15.00 km teren
02:29 h 18.04 km/h:
Maks. pr.:47.20 km/h
Temperatura:10.0
HR max:180 ( 92%)
HR avg:136 ( 70%)
podjazdy: m
Kalorie: 1505 kcal

terenowo asfaltowa pętelka

Środa, 28 listopada 2012 · dodano: 28.11.2012 | Komentarze 0

Wyjazd skonstruowany na szybko, z Patrycją i Grześkiem, w stronę Strzeszkowic z założenia terenowo asfaltowy. Pogoda świetna, ja na tę porę roku, skład pewny i ruszyliśmy... od razu złapałam gumę, szybkie łatanko i jazda dalej. Spokojnym tempem, po lasach, deczko szybszym po asfaltach. Znów poznałam kilka nowych dróg. Dzień zaliczam na plus.



Dane wyjazdu:
24.09 km 10.00 km teren
01:33 h 15.54 km/h:
Maks. pr.:39.60 km/h
Temperatura:6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 600 kcal

na przełaje zakosami po lesie

Sobota, 24 listopada 2012 · dodano: 24.11.2012 | Komentarze 0

Hmm... chyba lubię tego fejsbuka... jedno hasło i już się ekipa do jazdy znalazła... szybkie ustalenie gdzie i kiedy i jakoś się udało zebrać. We czworo najpierw do lasu, tam, tu i tam i na Słoneczny Wrotków. Troszkę kibicowania, mały browarek, jeszcze trochę kibicowania i do domu.
Zajebiaszczo :)

Dane wyjazdu:
35.11 km 10.00 km teren
01:57 h 18.01 km/h:
Maks. pr.:30.80 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 779 kcal

zawodowo

Niedziela, 21 października 2012 · dodano: 21.10.2012 | Komentarze 0

Wyjazd z aparatem na "Godzinę w Piekle", ale jakoś mi się zdjęć nie chciało robić. Było na co popatrzeć, bo przełaje na Lubelszczyźnie to nie lada gratka. Po zawodach pętelka dookoła zalewu z Markiem i Grześkiem, w między czasie zgubiliśmy gdzieś Miecia i resztę dystansu jechaliśmy już we dwójkę z Kermitem. Fajnie się jechało choć momentami w lesie było ciężko. Dobrze, że się dziś wybrałam na rower.


Dane wyjazdu:
41.91 km 5.00 km teren
01:59 h 21.13 km/h:
Maks. pr.:40.10 km/h
Temperatura:16.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 933 kcal

dylematy

Sobota, 20 października 2012 · dodano: 20.10.2012 | Komentarze 0

Dziwna ta dzisiejsza jazda, trochę mi się chciało jeździć, ale bardziej mi się nie chciało. No ale pogoda, konieczność rozjeżdżenia i nadmiarowe kilogramy wygrały. Pojechałam. Dylemat polegał na tym gdzie pojechać. Znów nad zalew czy tym razem w stronę Sporniaka. Wygrał Sporniak, ale stres z tym związany był. Tym bardziej, że kilkadziesiąt metrów za miejscem w którym potrącił mnie samochód, ja dziś przejechałam kota....ale nie na śmierć....zanim się obejrzałam kicia samowolnie oddaliła się z miejsca zdarzenia...na szczęście (8,5 życia jeszcze mu/jej zostało), bo jakieś pechowe to miejsce. Co do jazdy, to trasa przebiegała gównie asfaltami, w dużej części pod wiatr, znalazło się na niej kilka podjazdów. Pomimo początkowych wątpliwości wycieczkę muszę zaliczyć na plus.

No i na reszcie odkryłam o co chodzi z zaniżeniem długości trasy przez GPS... nie uwzględnia zjazdów i podjazdów...szkoda

Dane wyjazdu:
40.42 km 11.00 km teren
02:01 h 20.04 km/h:
Maks. pr.:37.40 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 894 kcal

po lasach i asfaltach

Piątek, 19 października 2012 · dodano: 19.10.2012 | Komentarze 0

Po wczorajszym fatalnym samopoczuciu i ogólnym niechciejstwie dziś obudziłam się rześka niczym wiosenny poranek. Załatwiłam to co miałam i na rower. Trasa wyszła nieco bardziej terenowa, leśnymi ścieżkami, szuterkami no i asfaltami. Chwilami dość wymagająca ze względu na błoto i mokre liście. Czuję plecy po dzisiejszej jeździe, jednak ciągły balans ciałem wymaga zaangażowania różnych grup mięśni, a moje jakoś dawno nie były angażowane. No to dziś mi się za to dotychczasowe lenistwo dostało. Mam ochotę na powtórkę jutro :)


Dane wyjazdu:
31.80 km 5.00 km teren
01:46 h 18.00 km/h:
Maks. pr.:38.80 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 705 kcal

leśnie fotograficznie

Środa, 17 października 2012 · dodano: 17.10.2012 | Komentarze 0

Po wczorajszym rekonesansie dziś przyszedł czas na powrót do lasu. tylko że z aparatem. Co prawda moje umiejętności fotograficzne są mierne, ale coś tam fajnego się chyba udało złapać. Kolorki jesieni są fantastyczne, aż się w głowi kręci od tych wszystkich barw, a do tego pogoda miodzio no i przepis na udaną jazdę gotowy. Troszkę bagienek było miejscami ale co tam, ważne, że się fajnie udało spędzić czas. Taki urlop to ja rozumiem :)
Wniosek na dziś: WYMIENIĆ OPONY!!! (kilka razy mi się koło poślizgnęło i trochę sobie uraziłam nadgarstek, trzeba będzie na siebie bardziej uważać)


Dane wyjazdu:
32.94 km 5.00 km teren
01:42 h 19.37 km/h:
Maks. pr.:30.40 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
podjazdy: m
Kalorie: 729 kcal

Do lasu :)

Wtorek, 16 października 2012 · dodano: 16.10.2012 | Komentarze 0

Iść pojeździć na rowerze czy nie iść ... iść.... nie iść .... IŚĆ :).... poszłam ....
Dawno nie byłam nad zalewem, chciałam zobaczyć jak się las zmienia ... i cholernie żałuję, że nie wzięłam aparatu, jutro nie popełnię tego błędu :)
Pogoda do jazdy super, choć pochmurno, deszcz na szczęście się wstrzymał z opadami, wiaterek troszkę wiał, ale nie na tyle żeby mi obrzydzić jazdę.
cieszę się, że się zebrałam :)
Trasa krótka, ale przyjemna :)