Info
A to Ja :).


Moje jeździdła
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Luty2 - 0
- 2016, Czerwiec4 - 1
- 2016, Maj16 - 2
- 2016, Kwiecień15 - 0
- 2016, Marzec17 - 0
- 2016, Luty10 - 0
- 2015, Grudzień1 - 0
- 2015, Listopad1 - 0
- 2015, Październik8 - 0
- 2015, Wrzesień11 - 0
- 2015, Sierpień12 - 0
- 2015, Lipiec12 - 0
- 2015, Czerwiec8 - 0
- 2015, Maj16 - 0
- 2015, Kwiecień11 - 2
- 2015, Marzec10 - 0
- 2015, Luty6 - 2
- 2015, Styczeń2 - 0
- 2014, Listopad2 - 0
- 2014, Październik6 - 0
- 2014, Wrzesień5 - 0
- 2014, Sierpień13 - 0
- 2014, Lipiec16 - 0
- 2014, Czerwiec4 - 0
- 2014, Maj7 - 0
- 2014, Kwiecień8 - 0
- 2014, Marzec6 - 0
- 2013, Listopad1 - 0
- 2013, Październik7 - 0
- 2013, Wrzesień10 - 0
- 2013, Sierpień15 - 0
- 2013, Lipiec19 - 3
- 2013, Czerwiec2 - 0
- 2013, Maj15 - 2
- 2013, Kwiecień13 - 5
- 2013, Marzec4 - 2
- 2012, Listopad5 - 0
- 2012, Październik6 - 0
- 2012, Lipiec15 - 1
- 2012, Czerwiec12 - 0
- 2012, Maj18 - 0
- 2012, Kwiecień11 - 0
- 2012, Marzec11 - 0
- 2011, Październik4 - 0
- 2011, Wrzesień15 - 1
- 2011, Sierpień7 - 0
- 2011, Lipiec11 - 2
- 2011, Czerwiec8 - 0
- 2011, Maj13 - 0
- 2011, Kwiecień13 - 6
- 2011, Marzec7 - 0
Dane wyjazdu:
110.50 km
20.00 km teren
05:29 h
20.15 km/h:
Maks. pr.:49.60 km/h
Temperatura:
HR max:176 ( 91%)
HR avg:134 ( 69%)
podjazdy:482 m
Kalorie: 2406 kcal
Rower:Pomarańczek
Dęblin- Gołąb- Puławy- Nałęczów- Lublin :)
Sobota, 3 października 2015 · dodano: 04.10.2015 | Komentarze 0
Decyzja o wyjeździe została podjęta spontanicznie, choć w sumie to chyba nie.... była odpowiedzią na frustrację z powodu nie-wyjazdu w Gorce z Wariatami. Na szczęście natrafiłam na ustawkę i pojechałam. Ciapciągniem do Dęblina (16.10 zł bilet ludź, 7zł bilet gary). W Dęblinie rzut oka na Twierdzę, Cmentarz wojenny, Pałac Jabłonowskich i w drogę do Gołębia a konkretnie to do Muzeum Rowerów. Muzeum bym tego nie nazwała, raczej wystawą dziwnych produktów roweropodobnych ale miejsce dość ciekawe (Prelekcja+pokaz+degustacja - 10zł) . Dalej Puławy, szybkie fotki przed pałacem Czartoryskich i w drogę do Nałęczowa bo czas zaczynał gonić. W Nałęczowie zdjęcie pod dębem, ale nie byle jakim .... duuuużym, i rura do Lublina przez Nowy Gaj, Wojciechów, Miłocin, Motycz Leśny, Kozubszczyznę, Węglinek i w sumie tyle :). Ujechałam się, ale było warto :D Kategoria 50->~, po mieście, poza miastem, w towarzystwie, YBN1
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

